Kraków

collage1

imm034_33

imm033_32

collage2

Lubię to miasto. Lubię tę senność..nudę..powolność..dziwaczność..piękno. Lubię Planty, szczególnie od strony Straszewskiego. To moje i psa ulubione miejsce na spacer. Nasze spacery zawsze kończą się gonitwą wokół pomnika św. Grażyny. Lubię tajemniczo ukryty Ogród Muzeum Archeologicznego. Lubię Instytut Filozofii na Grodzkiej 52.

Massolit Bakery & Cafe

collagem2

blogdsc_2095ps

blogdsc_2102ps

Massolit Bakery & Cafe is my top cafe in Kraków. It has become my second home. I like to come there with my book or laptop, have a cappuccino and eat cookie.

Moją ulubioną kawiarnią stał się pół roku temu Massolit. Pół roku temu przeprowadziłam się na ulicę Felicjanek i zamieszkałam w kamienicy zaraz obok Massolitu. Uwielbiam przychodzi tutaj z książką i laptopem, wypić cappuccino i zjeść ciastko. Poza tym w Massolicie znajdziecie masę genialnych książek po angielsku. Bardzo polecam!

Massolit Felicjanek 4, Kraków

My lovely flat

collage3

9-psdsc_1992magdalena_mieszkanie-kopia

collage-2

4-psdsc_1894

collage4

11-psdsc_1978magdalena_mieszkanie

Oto moje małe mieszkanie. Więcej zdjęć oraz wywiad ze mną znajdziecie na stronie http://hygge-blog.com/?p=818. A oto fragment wywiadu, w którym przede wszystkim opowiadam o moim mieszkaniu i inspiracjach.

“Jestem zwolenniczką zrównoważonego i ekologicznego designu. Staram się nie kupować rzeczy plastikowych i tanich. Kupuję takie meble, które nie tylko będą funkcjonalne, ale i piękne. Propaguję także odpowiedzialną konsumpcję. Po pierwsze zanim coś kupię, muszę mocno zastanowić się, czy faktycznie tego potrzebuję, po drugie wolę kupować meble używane niż nowe. Stare meble mają swoją duszę. Moje mieszkanie jest pełne takich perełek. Fotel w moim pokoju to projekt profesora Mieczysława Puchały z lat 50tych. Mam też krzesło Rajmunda Hałasa, które kiedyś znalazłam porzucone na ulicy i fotel Hanny Lis z lat 60 zwany potocznie „liskiem”. Lubię naturalne tworzywa. Kocham drewno, marmur, beton, len. Wszystkie moje meble są drewniane, a dodatki wykonane przede wszystkim z kamienia, szkła i lnu. Dodatki w moim pokoju znajduję lub kupuję podczas podróży i wycieczek. Nie mogłabym rozstać się z moimi kamieniami znalezionymi na plaży Ostsee, starym zielonym dzbankiem na mleko znalezionym na pchlim targu w Cieszynie, oryginalnymi plakatami teatru Kantora, betonową doniczką z Hiszpanii, czy miseczką w kwiatki kupioną na Portobello Road Market w Londynie. Poza tym kocham rośliny. Mam 5 letnią Monsterę, którą nawet wzięłam do Berlina przeprowadzając się tam. To moje małe dziecko.”

Miłego czytania!